Wszystkie wpisy, których autorem jest djdziadek

Drugie pytanie konkursowe djDziadek.pl i HyperX

Jak wiecie HyperX to nie tylko dyski, słuchawki, pendrivy czy pamięci.

WP_20140822_14_35_13_ProTo także akcesoria dla graczy w postaci podkładek pod myszy, i to zarówno seria SKYN jak i HyperX FURY.

Podkładki SKYN w wersjach „speed” i „control” są znane od jakiegoś czasu. Charakteryzują się rewelacyjną przyczepnością do podłoża i świetnym poślizgiem.

Podkładki HyperX FURY są natomiast w 3 ech rozmiarach:

Rozmiary: S, M, L, XL
Grubość: 3-4mm
szerokość x długość:
S: 240 mm x 290 mm
M: 300 mm x 360 mm
L: 420 mm x 500 mm
XL: 420 mm x 900 mm
Przybliżona waga:
S: 116 gramów
M: 188 gramów
L: 426 gramów
XL: 790 gramów

Niedługo opiszę jak sprawują się w użytkowaniu 🙂

Ale czas na drugie pytanie konkursowe:

Jakie opóźnienia (CL) mają pamięci HyperX Impact DDR3?

Tym razem nagrodą będzie pendrive 16 GB z nowej serii SE9 G2 – oczywiście Kingston 🙂

WP_20150330_001

Przypominam o tym, że odpowiedzi proszę udzielać na fanpage djDziadek.pl, tym razem na odpowiedzi czekam do 2 kwietnia do godziny 24:00.

Regulamin dostępny jest TUTAJ

I oczywiście zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Zwycięzcą zostaje Krzysiek Banaś – gratuluję.

 

Pierwsze pytanie konkursowe djDziadek.pl i HyperX

Jak wiecie HyperX wypuścił niedawną drugą edycję słuchawek Cloud, która oprócz świetnego designu i fantastycznego komfortu użytkowania charakteryzuje się możliwością włączenia dźwięku 7.1.hx-cloud-white-prod1Nie miałem jeszcze okazji testować drugiej edycji tych słuchawek, ale jeśli są tak dobre jak pierwsze Cloudy, których używam – polecam je w ciemno każdemu graczowi, zarówno „profesjonalnemu” jak i zupełnie niedzielnemu 🙂

Pytanie:

Jaki nacisk (zgodnie ze specyfikacją producenta) ma pałąk słuchawek Cloud II?

Oczywiście jest i nagroda, w tym przypadku jest to nowiuteńki pendrive DateTraveler SE9 G2 – całkowita nowość ze stajni Kingstona.WP_20150327_001Na odpowiedzi czekamy do niedzieli 29 marca br. do godziny 24:00

W poniedziałek opublikujemy zwycięzcę i skontaktujemy się w sprawie wysyłki nagrody.

Przypominamy o tym, że odpowiedzi proszę udzielać na fanpage djDziadek.pl

Regulamin dostępny jest TUTAJ

Jeśli oczywiście chcecie podyskutować na temat słuchawek Cloud, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zarejestrować się na blogu i użyć funkcji „dodaj komentarz” 🙂

Nagrodę za odpowiedź na to pytanie otrzymuje Maciej Broda – gratuluję.

 

 

Nowość od Intel i Micron – 3 razy bardziej pojemne moduły NAND

Jak donosi Intel, w dniu dzisiejszym w Santa Clara ogłoszono premierę najbardziej pojemnych modułów NAND 3D. Ponoć pozwalają one na 3 krotnie większe zagęszczenie danych niż moduły produkowane dotychczas, ale przejdźmy do rzeczy, ponieważ w/g deklaracji Intel, możliwe będzie produkowanie 2,5 calowych dysków SSD o pojemności ponad 10 TB.

3D NAND Die with M2 SSD

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

  • Technologia NAND 3D wykorzystuje komórki z pływającą bramką i pozwala na tworzenie rozwiązań flash o najwyższej gęstości w historii – o trzykrotnie większej pojemności1 od innych układów NAND będących obecnie w produkcji.
  • Umożliwi stworzenie dysków SSD wielkości listka gumy do żucia, oferujących pojemność ponad 3,5 TB i standardowych 2,5-calowych dysków SSD o pojemności ponad 10 TB
  • Nowatorskie technologie rozszerzają prawo Moore’a na pamięci flash, dając znaczne zwiększenie zagęszczenia przy jednoczesnym zmniejszeniu kosztu pamięci NAND.

Nowa technologia NAND 3D, opracowana wspólnie przez firmy Intel i Micron, z niezwykłą precyzją umieszcza pionowo warstwy komórek przechowujących dane, by w efekcie uzyskać urządzenia magazynujące o trzykrotnie większej pojemności1 niż w konkurencyjnych technologiach NAND. Dzięki temu na mniejszej przestrzeni mieści się więcej danych, co oznacza znaczną redukcję kosztów, niższe zużycie energii i wyższą wydajność w wielu mobilnych konsumenckich, jak również w najbardziej wymagających zastosowaniach korporacyjnych.

Nowa technologia NAND 3D umieszcza pionowo komórki pamięci flash na 32 warstwach, dzięki czemu otrzymuje się płytkę komórek wielostanowych (MLC) o pojemności 256 gigabitów oraz komórek trzystanowych (TLC) o pojemności 384 gigabitów, która mieści się w standardowych obudowach. Takie pojemności umożliwią stworzenie dysków SSD wielkości listka gumy do żucia, oferujących pojemność ponad 3,5 TB i standardowych 2,5-calowych dysków SSD o pojemności ponad 10 TB. Pojemność została osiągnięta pionowym rozmieszczeniem komórek, dlatego rozmiary poszczególnych komórek mogą być wyraźnie większe. To zaś powinno zwiększyć zarówno wydajność, jak i trwałość, przez co nawet konstrukcje TLC będą nadawać się do pamięci masowych w centrach danych.

3D NAND Wafer Close-Up

Kluczowe cechy produktów wykorzystujących NAND 3D to m.in.:

  • Duże pojemności — trzykrotnie większe niż w obecnych technologiach 3D1 — nawet do 48 GB NAND na płytkę — dające trzy czwarte terabajta w jednym układzie wielkości opuszka palca.
  • Zmniejszony koszt 1 GB — NAND 3D pierwszej generacji mają być bardziej ekonomiczne od hybrydowych NAND.
  • Szybkość — duża przepustowość odczytu/zapisu, szybkość wejścia/wyjścia i osiągi w odczycie losowym.
  • Ekologia — nowe tryby uśpienia pozwalają na niski pobór mocy przez odcięcie zasilania od nieaktywnej płytki NAND (nawet jeżeli inna płytka w tej samej obudowie jest aktywna), co znacząco obniża zużycie energii w trybie gotowości.
  • Inteligencja — nowatorskie funkcje zmniejszają opóźnienia i zwiększają trwałość w stosunku do poprzednich generacji, a także ułatwiają integrację systemów.

Testowe układy NAND 3D w wersji MLC 256 Gb są wysyłane już teraz do wybranych partnerów, natomiast wersja TLC 384 Gb będzie rozsyłana do testów późną wiosną. Linia produkcyjna jest już uruchomiona, a oba urządzenia będą produkowane z pełną wydajnością przed czwartym kwartałem br. Obie firmy opracowują także linie produktów SSD opartych na technologii NAND 3D i należy oczekiwać, że owe urządzenia pojawią się w ciągu najbliższego roku.

Czy możemy spodziewać się rewolucji? W pojemnościach nośników pewnie tak, czy jednak okażą się one szybsze od standardowych konstrukcji? Na wyniki testów przyjdzie nam jeszcze poczekać, na pewno nie będzie rewolucji cenowej, na tą trzeba będzie jeszcze trochę poczekać… Pod koniec roku okaże się ile warte są nowe produkty Intela i Microna.

Źródło: Intel Polska

Prędkość dysków ma znaczenie

W dobie coraz szybszych komputerów i coraz większych aplikacji powstaje pytanie, co jest ważniejsze: szybkość czy pojemność dysków?

Dyski SSD są wielokrotnie szybsze od dysków HDD, tego nie potrzeba już udowadniać nikomu, są jednak nadal droższe, dla niektórych oveclockerów czy tzw. „power userów” są to już szybkości niewystarczające. Czy można z tym coś zrobić?

Oczywiście, można zainwestować naprawdę niemałe pieniądze i nabyć ultra(jak na razie ;)) szybkie dyski SSD M2(PCIe). Transfery zapewniane przez te urządzenia to mniej więcej 700MB/s odczyt na 500MB/ zapis np.: http://antyweb.pl/plextor-m6e-pci-express-recenzja-szybkiego-dysku-ssd/, są oczywiście wynalazki i wariacje dotyczące tej technologii http://www.asus.com/pl/Storage_Optical_Drives/RAIDR_Express_PCIe_SSD/, jednak przy pojemności powyżej 256 GB nadal pozostaje jedna bariera, którą przekroczyć mogą naprawdę nieliczni – cena – oscylująca na dzień dzisiejszy w okolicach 2 tyś złotych.

Zastanawiałem się, czy można uzyskać zbliżone efekty nie wydając góry pieniędzy, czy można to zrobić nie inwestując w najnowszą płytę główną, procesor i pamięci, czyli przy średniej klasy podzespołach. Tylko dysk(i) i nic więcej. Można, jak się okazuje, wystarczy do takiego testu płyta główna z SATA3.

Testowałem rozwiązanie na następującej konfiguracji sprzętowej:

Płyta główna: ASRock ZH77 Pro 3

Procesor: i5-3570K

RAM: 8 GB Kingston HyperX (2 x 4 GB DUAL mode)

System: Windows 8.1 x64

Reszta podzespołów ma w przypadku dysków znikome znaczenie.

Do testów wykorzystałem dyski dwóch producentów, jak się okazało bardzo podobne.

Intel 730 series i Kingston 3K, wszystkie o pojemności 240 GB.

Samych dysków nie ma co opisywać, SSD jak SSD, jest sporo ich opisów w sieci, choć przyznam że pierwsze wrażenie oba dyski robią niesamowite 🙂

101Do testów wykorzystałem standardowo już 3 programy:

  1. HD Tune
  2. AS SSD
  3. CristalDiskMark

Wystarczyło zrobić jedną małą rzecz, aby osiągnąć nawet więcej niż dysk Plextora za połowę jego ceny, wystarczyło dwa dyski spiąć w RAID0.

Jakie są wyniki? Zaskakujące. Okazuje się, że nie ma problemu aby taki „dysk” osiągnął odczyt około 1GB/s a zapis przekroczył 500 MB/s.

Oto wyniki syntetycznych testów:

AS SSD Kompresja RAID0 Intel 730 series

AS SSD_kompresja

AS SSD Kompresja RAID0 Kingston 3K

ASSSD compression

AS SSD

ASSSD

CMD próbka 50 MB

CDM 50 MB

CMD próbka 1000 MB

CDM 1000 MBHDTune

HDTune

Nie ma zdecydowanego lidera w śród tych dwóch konstrukcji. Lidera wydajności, pozostaje jednak wspomniana przeze mnie, najważniejsza cecha – CENA.

Bo czy warto wydać ponad 2 tys zł na dysk typu PCIe taki jak Plextor ?

plextor-m6e-series-645x582Czy może jednak lepiej zapłącić ok 1500 zł za dwa dyski Intel 730 series?

dyski2

Czy może jednak ok 1000 zł za 2 dyski HyperX 3K?

DSCN0354Ja już wiem jak zainwestowałbym swoje pieniądze, jeśli zależałoby mi na szybkości.

Co do magazynu danych, to nadal dyski talerzowe ze swoimi wielkimi pojemnościami nie mają konkurencji.

Pozostaje jeszcze tylko poczekać na premierę najnowszego dziecka SSD PCIe od HyperX z serii Predator. HyperX zapowiada rewelacyjne transfery od 1400MB/s odczyt na 600MB/s zapis do 1400MB/s odczyt na 1000MB/s zapis, w tym przypadku decydująca będzie jak zwykle cena.

Zobaczymy, jeśli nic się nie zmieni, premiera już na dniach 🙂

Nie będzie odpiracania Windows przy aktualizacji do Windows 10?

Znamy już oficjalne stanowisko Microsoft, dotyczące bezpłatnej aktualizacji nielegalnych systemów do najnowszej wersji Windows 10, jak to wygląda?

Oferta bezpłatnej aktualizacji do systemu Windows 10 dla konsumentów dotyczy nowych i używanych już urządzeń z zainstalowanymi systemami Windows 7, Windows 8.1 i Windows Phone 8.1. Bezpłatna aktualizacja dla konsumentów nie obejmuje niektórych wersji, w tym Windows 7 Enterprise, Windows 8/8.1 Enterprise i Windows RT/RT 8.1. Aktywni uczestnicy programu Software Assurance w licencjonowaniu grupowym mogą dokonać aktualizacji do innych wersji systemu Windows 10 dla przedsiębiorstw.

Zawsze dbamy o to, by nasi klienci korzystali z pełni zalet środowiska Windows. Choć komputery z zainstalowanym nieoryginalnym systemem mogą podlegać aktualizacji do wersji Windows 10, nie zmieni ona statusu ich licencji. Nieoryginalne wersje systemu Windows nie są udostępniane przez Microsoft. Nie są odpowiednio licencjonowane ani obsługiwane przez Microsoft bądź zaufanego partnera firmy. Jeżeli system urządzenia został uznany za nieoryginalny lub nieprawidłowo licencjonowany przed aktualizacją, zaktualizowany system będzie również uznawany za nieoryginalny lub nieprawidłowo licencjonowany. Zdaniem ekspertów branżowych używanie pirackiego oprogramowania, w tym nieoryginalnego systemu Windows, wiąże się z większym ryzykiem, takim jak działanie szkodliwego oprogramowania, oszustwa (kradzież tożsamości, danych kart kredytowych itp.), ujawnienie danych osobowych, a także gorsza wydajność systemu i nieprawidłowe działanie jego funkcji.

Pytania i odpowiedzi
Co to jest oryginalny system Windows i dlaczego jest to ważne?

Oryginalny system Windows jest udostępniany przez Microsoft, odpowiednio licencjonowany i obsługiwany przez Microsoft bądź zaufanego partnera firmy. Zdaniem ekspertów branżowych używanie pirackiego oprogramowania, w tym nieoryginalnego systemu Windows, wiąże się z większym ryzykiem, takim jak działanie szkodliwego oprogramowania, oszustwa (kradzież tożsamości, danych kart kredytowych itp.), ujawnienie danych osobowych, a także gorsza wydajność systemu i nieprawidłowe działanie jego funkcji.

Jak będzie przebiegać aktualizacja komputerów z nieoryginalnym systemem Windows do wersji Windows 10?
Choć komputery z zainstalowanym nieoryginalnym systemem mogą podlegać aktualizacji do wersji Windows 10, nie zmieni ona statusu ich licencji. Dotyczy to wszystkich regionów świata. Urządzenia z systemem nieprawidłowo licencjonowanym przed aktualizacją będą nadal mieć nieprawidłowo licencjonowany system po aktualizacji. Na komputerach z nieoryginalnym systemem Windows 10 udostępnimy mechanizm umożliwiający uzyskanie oryginalnego systemu Windows za pośrednictwem Sklepu Windows — zarówno wersji aktualizacyjnych, jak i pełnych. Więcej szczegółów podamy przed premierą.

Czy można będzie uzyskać oryginalne oprogramowanie za pośrednictwem bezpłatnej aktualizacji? Kogo dotyczy ta bezpłatna oferta?
Nie — należy pamiętać o ważnej różnicy. Aktualizacja nie zmienia statusu oryginalności licencji. Jeżeli system urządzenia został uznany za nieoryginalny lub nielicencjonowany przed aktualizacją, zaktualizowany system będzie również uznawany za nieoryginalny lub nielicencjonowany. Oferta bezpłatnej aktualizacji do systemu Windows 10 dotyczy kwalifikujących się urządzeń z zainstalowanymi systemami Windows 7, Windows 8.1 i Windows Phone 8.1. Ta informacja została opublikowana 21 stycznia, kiedy przedstawiliśmy ofertę dla konsumentów.
Ważne jest to, że bezpłatna aktualizacja nie obejmuje niektórych wersji, w tym Windows 7 Enterprise, Windows 8/8.1 Enterprise i Windows RT/RT 8.1. Aktywni uczestnicy programu Software Assurance w licencjonowaniu grupowym mogą dokonać aktualizacji do innych wersji systemu Windows 10 dla przedsiębiorstw, których nie obejmuje ta oferta. Więcej informacji, a także warunki oferty i obsługi przedstawimy w ciągu kolejnych miesięcy.

Czy jest to nowe podejście ze strony Microsoft? Czy już teraz są dostępne programy umożliwiające uzyskanie licencjonowanego systemu Windows?
Zawsze dbamy o to, by nasi klienci korzystali z pełni zalet środowiska Windows. Najłatwiej i najtaniej można uzyskać oryginalny system Windows, kupując komputer z preinstalowaną oryginalną kopią Windows. Klientom, którzy padli ofiarą piractwa, oferujemy już od wielu lat możliwość uzyskania oryginalnego systemu Windows. W przypadku konsumentów mamy funkcję systemową, która po wykryciu nieoryginalnej wersji Windows umożliwia zakup oryginalnej. Dla firm, które padły ofiarą piractwa, mamy program Umowa Get Genuine Windows, w ramach której oferujemy programy licencjonowania grupowego. Program ten umożliwia uzyskanie prawidłowych licencji na oryginalny system Windows Pro, co umożliwia takim firmom uczestnictwo w programie licencjonowania grupowego Microsoft i korzystanie z programu Windows Software Assurance oraz wersji Windows Enterprise.
źródło: Microsoft

Czy taka odpowiedź jest satysfakcjonująca?

Niestety nie, ponieważ „istnieje możliwość aktualizacji nielegalnego oprogramowania bez zmiany statusu jego licencji” tylko co to obchodzi pirata? Nic, nadal będzie używał nielegalnego systemu, ale jego najnowszej wersji…

Chęć zdobycia darmochy i farmy na Facebooku

Temat tzw. „farm” na FB był wielokrotnie poruszany w mediach kilka lat temu. Byłem pewien, że świadomość ludzka zwiększyła się od tamtej pory, ale czy na pewno? Kiedy zobaczyłem całą masę moich znajomych, którzy zalajkowali konkurs, w którym można wygrać 32 GB pendrive z Minionkiem – coś mi nie pasowało…

Konkursów kilka, kilka już po terminie losowań a w komentarzach nikt nie dziękował, nikt się nie chwalił wygranymi, lipa, nie ma co.

Jak się okazuje, jest nawet fanpage, gdzie ludzie zgłaszają takie formy działalności na FB i co?

I nic, nadal powstają wylęgarnie fanów, ale przyjrzyjmy się dokładniej stronie „wygrywamy„, stronie, która…

informacje o fanpage wygrywamyW informacjach ma dokładnie nic.

statystykiStrony, która w tydzień zarejestrowała 960% wzrostu polubień.

polubieniaKtóra ma ponad 16k polubień w sumie, i na pierwszy rzut oka ciekawe konkursy…

Skupię się na jednym, w którym dostępny jest link do strony www, na której to jest organizowany, nie będę jej linkował, poniżej zobaczycie dlaczego.

konkurs H&MA więc w jednym z konkursów, w którym to podobno są do wygrania bony do H&M jest link do strony iwygrywamy.pl a tam…

iwygrywamy

Ciekawy komunikat, który nie pozwala zamknąć popupa i wystarczy nic nie robić, aby zostać przekierowanym na inną stronę:

fuliboxGdzie nie ma już lajków, ale konkretna usługa premium, za którą trzeba płacić konkretne pieniądze, o czym nawet mówi (pisany chyba na kolanie) regulamin

regulamin_fuliboxCzyżby próba zarabiania przed sprzedażą farmy na FB? Jednak co ciekawsze, da się sprawdzić co oprócz konkursu jest na stronie iwygrywamy.pl, można zajrzeć do kontaktu

kontakt konkursDo regulaminu:

kontakt regulaminDla mnie wystarczyło, postanowiłem skontaktować się z właścicielami przez fanpage:

prośba o kontaktPo mojej wiadomości do właściciela(i) strony stała się rzecz niebywała – oczywiście nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, ale:

zmiana datyWszystkie losowania, które były PO TERMINIE, nagle mają się odbyć za jakiś czas, jest tylko jedno ale, takie zmiany widać po kliknięciu opcji „edytowany”.

Moi drodzy znajomi i nieznajomi, pamiętajcie, że jest bardzo mądre przysłowie, które mówi: „nie ma nic darmo”, nie ma, i naprawdę proponuję kierować się zdrowym rozsądkiem, albo przynajmniej poświęcić trochę czasu na przejrzenie regulaminu konkursu, ponieważ każdy konkurs powinien mieć regulamin, chociażby po to, aby zapewnić sobie „tyłochron” a w przypadku tej strony proponuję zacząć zadawać pytania w komentarzach, wszak terminy losowań zostały przesunięte niezgodnie z regulaminem… a wróć.. nie ma regulaminu, czyli organizator nie powinien zmieniać daty losowania, ponieważ nie zastrzegł sobie takiej możliwości w regulaminie, czyli każdy, kto zgłosił się w „przeterminowanym” konkursie powinien być zwycięzcą – myślę, że takie koszty, które musiałby ponieść ktoś, kto chce zarobić na sprzedaży farmy, nauczyły by go nieco myślenia.

Powiadomiłem mailowo właścicieli marek, które zostały wykorzystane na tej stronie i czekam na ich stanowisko.

Wszystkim, którzy przeczytali ten wpis a zalajkowali któryś z tych konkursów proponuję chwilę zadumy nad tym, co robią…

 

 

Microsoft zapewnia bezpieczeństwo usług

logo2

 

 

 

Jak można przeczytać na blogu Brada Smitha, General Counsel & Executive Vice President, Legal and Corporate Affairs, Microsoft, we wpisie zamieszczonym 16 lutego pod adresem: http://blogs.microsoft.com/on-the-issues/2015/02/16/microsoft-adopts-first-international-cloud-privacy-standard/,

firma Microsoft jako pierwszy duży dostawca usług w chmurze wprowadziła pierwszą na świecie międzynarodową normę poufności danych w chmurze. To kolejny powód, dla którego klienci mogą mieć pewność dobrego wyboru, przechodząc na platformę Microsoft Cloud.

Omawiana norma może wydawać się skomplikowana, ale zapewnia klientom z sektora dużych przedsiębiorstw na całym świecie ważne korzyści praktyczne. Norma ta jest znana jako ISO/IEC 27018, a Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna (ISO) opracowała ją po to, by ustanowić jednolite, międzynarodowe podejście do ochrony poufności danych przechowywanych w chmurze.

British Standards Institution (BSI) potwierdziła jako podmiot niezależny, że oprócz Microsoft Azure także usługi Office 365 i Dynamics CRM Online są zgodne z  przewidzianymi w tej normie praktykami ochrony danych osobowych w chmurze publicznej. Audytorzy Bureau Veritas potwierdzili z kolei zgodność Microsoft Intune z tymi praktykami.

Dlaczego jest to ważne?

Jak zapewnia Microsoft, powodów jest wiele. Przestrzeganie normy ISO 27018 daje klientom z sektora biznesowego pewność, że poufność danych będzie chroniona na kilka różnych sposobów:

  • Klient zachowuje kontrolę nad swoimi danymi. Przestrzeganie przez MS normy to gwarancja, że przetwarza dane osobowe wyłącznie zgodnie z instrukcją otrzymaną od klienta.
  • Klient wie, co dzieje się z jego danymi. Przestrzeganie tej normy zapewnia przejrzystość zasad zwrotu, przesyłania i usuwania danych osobowych przechowywanych w naszych centrach danych Microsoft. Firma nie tylko informuje klientów o tym, gdzie znajdują się ich dane, ale także wskazuje firmy, które z nimi współpracują i potrzebują dostępu do tych danych. Informuje także o przypadkach dostępu osób nieupoważnionych do danych osobowych oraz obiektów i sprzętu używanego do przetwarzania danych, jeżeli skutkują one utratą, ujawnieniem lub modyfikacją tych danych.
  • MS zapewniamy skuteczną ochronę danych. Zgodność z normą ISO 27018 zapewnia różne istotne środki ochrony. Obowiązują określone ograniczenia dotyczące postępowania z danymi osobowymi, w tym ograniczenia ich przesyłania w sieciach publicznych i przechowywania na nośnikach przenośnych, a także odpowiednie procesy odzyskiwania i przywracania danych. Norma ta wymaga ponadto podpisania zobowiązania do zachowania poufności przez wszystkie osoby, które zajmują się przetwarzaniem danych osobowych — dotyczy to także pracowników Microsoft.
  • Dane klienta nie zostaną wykorzystane w celach reklamowych. Klienci z sektora przedsiębiorstw coraz częściej wyrażają zastrzeżenia w stosunku do dostawców usług w chmurze, którzy bez upoważnienia wykorzystują ich dane do celów reklamowych. W/g zapewnień Microsoft już od wielu lat wystrzega się wykorzystywania danych klientów korporacyjnych do celów reklamowych, a wdrożenie tej normy to potwierdza.
  • MS informuje klientów o dostępie do ich danych ze strony organów państwowych. Norma ta wymaga informowania klientów z sektora przedsiębiorstw o wnioskach organów państwowych o ujawnienie danych osobowych, chyba że zabrania tego prawo. Podejście to oraz inne zbliżone zasady firma wdrożyła już wcześniej, a zgodność z nową normą potwierdza jej zaangażowanie w tej dziedzinie.

Wszystkie te zobowiązania nabierają jeszcze większego znaczenia we współczesnym otoczeniu prawnym, w którym klienci z sektora przedsiębiorstw muszą sami przestrzegać przepisów o ochronie danych osobowych. Microsoft jest przekonany, że norma ISO 27018 może stanowić wzór dla organów regulacyjnych oraz klientów, którym zależy na zapewnieniu skutecznej ochrony danych w różnych regionach i branżach.

Wdrożenie normy to tylko jeden ze sposobów zwiększania poufności danych i zgodności z przepisami z myślą o klientach korzystających z usług w chmurze. Wiosną zeszłego roku Microsoft otrzymał potwierdzenie od europejskich organów nadzorujących ochronę danych, że umowy na świadczenie usług w chmurze, jakie firma podpisuje z klientami z sektora przedsiębiorstw, są zgodne z „wzorcowymi klauzulami” w świetle przepisów UE o ochronie danych dotyczących międzynarodowego transferu danych. Jesienią Microsoft jako jedna z pierwszych firm podpisał Zobowiązanie do ochrony danych uczniów opracowane przez Future of Privacy Forum oraz Software & Information Industry Association w celu ustanowienia wspólnych zasad ochrony danych uczniów.

Jak twierdzi Microsoft, klienci korzystają tylko z takich usług, do których mają zaufanie. Potwierdzenie wdrożenia tej normy to kolejny dowód zaangażowania na rzecz ochrony danych klientów, które Microsoft przechowuje online.

Na platformie Microsoft Cloud to klienci mają kontrolę nad swoimi danymi.

Czekamy jeszcze tylko na zapewnienie tego samego stopnia usług dla klientów indywidualnych i Microsoft mocno urośnie …

Źródło: Microsoft

Wysoko płatna uczciwość w darmowych grach

Smartfony, phablety, tablety czy netbooki, poza oczywistymi zastosowaniami mają jedną funkcję, która przydaje się zawsze – rozrywkową. Nie będę się skupiał na możliwości obejrzenia filmu czy posłuchania muzyki, skupię się na grach, przede wszystkim tych (bez)płatnych…

cenyKiedy opublikowałem na innym blogu tekst o tym,  jak w łatwy i nie łamiący regulaminu sposób obejść ograniczenia gry, jeden z blogerów zarzucił mi oszustwo, ale czy na pewno tak jest?

Zastanówmy się, czego oczekuje użytkownik chcący pograć w bezpłatną grę…

2A no oczekuje, że będzie mógł się bezpłatnie pobawić, nie będzie płacił „w trakcie”, czy też płacił aby w ogóle pograć. Instalując taką aplikację w większości wyraża się zgodę na oglądanie umieszczanych w niej reklam i ok, jest to do przyjęcia. Powstał jednak twór, który producenci oprogramowania nazwali MICRO płatnościami…

3Micro płatności… w zasadzie jak sama nazwa wskazuje, powinny być micro, czy takie są? NIE, w wielu przypadkach nie są wcale micro, a co ciekawsze, niejednokrotnie przewyższają swoją wysokością ceny tytułów z „pierwszej ligi”, za które płacimy raz i mamy dostęp do wszystkich rozszerzeń i dodatków, co ciekawe, te „micro płatności” nie dają nam stałego dostępu do dóbr luksusowych, ale tylko dają pewien zapas tych dóbr, który trzeba po jakiś czasie uzupełniać.

5Czy jest to uczciwe?

Oczywiście w/g producentów tak, przecież jeśli zapłacimy, to dostajemy to, za co zapłaciliśmy, ale czy według graczy również?

Tu właśnie jak widać są rozbieżne zdania, przecież jeśli zezwoliłem na wyświetlanie reklam, to grając przynoszę korzyści twórcom, jeśli natomiast mam płacić za możliwość grania w ciekawą grę na urządzeniu mobilnym, to dlaczego nie mogę jej kupić?

Nie mogę jej kupić – PONIEWAŻ JEST DARMOWA – czy to nie kpina?

1Co do uczciwości, której w/g jednego z blogerów mnie brakuje, to czy uczciwe jest podejście producentów gier pt. „pay to win” – czyli płać aby wygrać?

Pozostawiam Was z tym pytaniem, chyba warto się nad nim zastanowić…

Kingston DataTraveler Locker+G3 – Pendrive z chmurą czyli naprawdę bezpieczne dane

Pendrive to świetna rzecz do przenoszenia danych, wszak zawiera pamięć tzw. nieulotną (kto to wymyśla?) do trzymania ważnych danych zawsze pod ręką, jest mały (choć nie każdy) i zawsze można go mieć przy sobie.

Ma jednak jedną ważną wadę – łatwo go zgubić a wtedy… nasze dane mogą dostać się w „łapki” osób niepowołanych a jeśli do tego nie mamy kopii takich danych, stracimy je.

Rozwiązanie bezpieczeństwa przed dostępem osób niepowołanych do danych na pendrive są znane od lat, to szyfrowanie danych. W większości przypadków użytkownicy stosują szyfrowanie programowe, które nie jest trudne do złamania – choć może to zająć sporo czasu – ale da się. Dużo lepszym rozwiązaniem jest szyfrowanie sprzętowe, które nie jest już proste do złamania. Świetnie, ale nadal pozostaje kwestia kopii bezpieczeństwa danych z pendriva, wszak po skopiowaniu jakichś ważnych danych możemy je modyfikować na innym sprzęcie, mając pierwotną kopię u siebie, w razie straty pena stracimy tylko to co nowe. Nie można by tych funkcji połączyć? Można. I jest nawet gotowe rozwiązanie, na które nie wydamy fortuny.

Oto DataTraveler Locker+ G3, zmodyfikowana wersja, która jest już w sprzedaży. Pendrive, który oprócz szyfrowania sprzętowego, ma również wbudowaną opcję kopii bezpieczeństwa danych w chmurze i to bez ograniczenia do jednej, możemy wybrać najwygodniejszą dla nas z pośród kilku najważniejszych. Możemy wybrać między: Dropboxem, boxem, Google Drivem, chmurą Amazona, OneDrivem, lub zdefiniować inną w opcji „More Clouds”

wybór chmuryAle od początku.

1Pendrivy DataTraveler G3+Locker znane są na rynku, przede wszystkim właśnie z szyfrowania sprzętowego danych i trwałej metalowej obudowy, naprawdę ciężko jest je zniszczyć podczas normalnego użytkowania.2Używanie takiego pendrive wymaga jednak drobnych przygotowań, konfiguracji hasła i opcji, które mogą pomóc „znalazcy” w dotarciu do nas jako właścicieli tego urządzenia.

Po pierwszym podpięciu pena do komputera uruchomi się program instalacyjny

1_uruchamianie2_umowaPodczas instalacji konfigurujemy hasło

3_hasloi dane, które będzie można wyświetlić po podłączeniu pendrive bez znajomości hasła

4_daneNastępnie przychodzi czas na instalację aplikacji do obsługi chmury

Instalacja chmury

I wybór, jakiej chmury chcemy używać. Ja wybrałem OneDrive, ale testowałem również Dropboxa i Google Drive’a

wybór chmury

Pozostaje tylko zalogować się do konta

3I od tej pory, za każdym razem, gdy podepniemy pendriva do komputera z dostępem do internetu i poprawnym zalogowaniu do pendriva, nasze dane będą z nią synchronizowane.

Tak więc pamiętając, że nieznający hasła złodziej, nie dostanie się do naszych danych

14_ponownyformatA uczciwy znalazca może pendriva oddać, jeśli wpisaliśmy podczas konfiguracji dane kontaktowe

12_daneZ dodatkowym backupem danych w chmurze, to jest to urządzenie naprawdę godne polecenia dla każdego i każdemu je polecam.

 

Mój system tam gdzie ja – Windows To Go

Mieć przy sobie swój spersonalizowany system Windows, móc taki sprzęt chować w kieszeni, czy móc z niego skorzystać zawsze… tak, chciałbym tak, ale teraz już nie muszę chcieć, teraz to mam. Pokażę Wam Windows To Go, ale nie w rozwiązaniu korporacyjnym – choć to też jest świetne – ale w takim jak ja z niego korzystam, jako mój Windows 8.1, który zawsze jest ze mną…

Standardowo komputer to desktop, laptop, tablet czy nawet ostatnio smartfon, jednak mój komputer a właściwie dysk z systemem, ostatnio wygląda tak:Kingston

To na tym dysku mam obecnie swój spersonalizowany system Windows w wersji 8.1, pakiet Office z podpiętym kontem pocztowym, czy zsynchronizowanego FireFoxa.

Traktuję Windows To Go, jako ciekawostkę, jednak kilkukrotnie przydało mi się to rozwiązanie. no dobrze, co to jest to Windows To Go?

Microsoft przedstawia to rozwiązanie jako rozwiązanie dla pracowników mobilnych, lub pracujących w systemie BYOD – korzystających z własnego sprzętu dla celów służbowych. Do takich rozwiązań zostało stworzone Windows To Go. Ale Polak, jak to Polak, jak nie sprawdzi sam, to nie uwierzy – ja jestem Polakiem 😉

Aby sprawdzić jak można wykorzystać ten system i do czego, potrzeba jednak kilku rzeczy:

1. Płyta (obraz) z Windowsem 8 lub 8.1 w wersji Enterprise, nie ma z tym problemu, ponieważ 90 dniowy trial można pobrać bezpośrednio ze stron MS, po wcześniejszym zalogowaniu się.

2. Certyfikowany nośnik zewnętrzny, który też nie jest już problemem, zwłaszcza odkąd produkuje takie nośniki kilku producentów, ja skorzystałem z Kingstona Workspace 32GB, którego użyczyła mi właśnie firma Kingston.

W zasadzie, z potrzebnych do utworzenia takiego systemu rzeczy, to prawie wszystko, prawie, bo musimy jeszcze mieć komputer na którym można to zrobić. Metod jest kilka, można wykorzystać wirtualizację i wirtualnie uruchomić system Windows 8(8.1) w wersji Enterprise, można to zrobić z linii komend, bez instalacji wymienionego systemu, można w końcu zainstalować na dysku sam system Windows 8 Enterprise i przeprowadzić instalację Windows To Go, w sposób bezstresowy, będąc prowadzonym „za rączkę” przez menadżera tej instalacji. Pierwszy sposób został fajnie opisany na innym blogu, drugi sposób jest dla hardcorowców, ponieważ brakuje mi ciągle czasu, wybrałem sposób trzeci, dla ludzi „wygodnych” – czyli dokładnie takich jak ja, więc skupię się właśnie na tym trzecim sposobie.

1_0 Mój komputer, który świetnie działa jako środowisko do wszelkich testów, w tym przypadku również się sprawdził, po zainstalowaniu W8 Enterprise, w kafelkach, wystarczyło wpisać sekwencję Windows To Go

uruchamianie Windows To Goi zaznaczyć pierwszą opcję, dalej – jak to mówią już z górki

tworzenie obszaru roboczegoPo wybraniu urządzenia, należy wskazać obraz systemu, w moim przypadku drugi pendrive Kingstona

po wskazaniu miejsca z obrazem systemuPo spięciu wszystkiego, otrzymujemy komunikat, iż „obszar roboczy jest gotowy do utworzenia”, tak więc „dalej”

blizo, coraz bliżejSamo przygotowywanie pendriva wygląda jak zwykła instalacja wszelkiego oprogramowania a o postępie informuje nas przesuwający się pasek postępu

tworzenie pendrive Windows To GoCały „nowy komputer” możemy zabezpieczyć szyfrowaniem za pomocą BitLocker, co osobiście polecam, ponieważ uniemożliwi to osobom „postronnym” grzebanie w naszych danych na pendrivie

ustalanie hasła BitLockerW zasadzie, to tyle, nie pozostaje nic innego jak ustawić w Bios bootowanie z pendrive i uruchomienie naszego systemu.7po podaniu hasła (ustawionego przy instalowaniu systemu) reszta wygląda standardowo8Pierwsze uruchomienie na nowej konfiguracji sprzętowej9Konfiguracja konta10Ja używam dodatkowo weryfikacji wieloetapowej

12A ponieważ normalnie również używam Windows 8, mogę Windows 2 Go ustawić pod siebie 🙂13Zostało zaktualizowanie systemu20I w zasadzie tyle, jeśli idzie o instalację.

Jak jest z używalnością? Bardzo fajnie, po wpięciu do komputera otrzymujemy dostęp do pełnych zasobów sprzętowych – łącznie z dyskami twardymiwindows to go dyskiA całość działa jak normalny system z możliwością instalacji zwykłego oprogramowaniawindows to go instalacja OfficePo aktywowaniu systemu na pendrive, w moim przypadku nie była wymagana kolejna aktywacja po każdym wpięciu się do innego zestawu, być może dlatego, że sam system w wersji enterprise, z którego tworzyłem Windows To Go został aktywowany. Sklep Windows również działa poprawniewindows to go sklep windows

Podsumowanie

Dla kogo to rozwiązanie? O tym jak przedstawia je Microsoft, napisałem wyżej, sam używam tego rozwiązania od pół roku i…? Jestem z niego bardzo zadowolony, mnie Windows To Go pomógł reanimować sporo sprzętu, nie musiałem przy tym taszczyć laptopa, ba, spokojnie mogłem korzystać ze swojego systemu na cudzym sprzęcie, nie martwiąc się o konfigurację poczty, oprogramowania firmowego itp. Rozwiązanie jest naprawdę ciekawe i godne polecenia.